Rysunki dla poprawy nastroju
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
wtorek, 22 grudnia 2015
Domek
Łukaszek domek narysował (tak zaznacza w szkole zadanie domowe), zrobiłam zdjęcie. Po wielu dniach, kiedy wybierałam zdjęcia na stronkę zajrzał mi przez łokieć, patrzy, patrzy na to zdjęcie i pyta: - A ja się nie pomyliłem w liczeniu? - Ups...udokumentowałam byka w zadaniu domowym!
poniedziałek, 21 grudnia 2015
piątek, 4 grudnia 2015
Kiedy dopada mnie melancholia
... to wylewam nastrój na papier poprzez ostrze ołówka. I już mi weselej - ten gość smuci się za mnie.
Na oknie domu na wsi mamy takiego gipsowego aniołka o zatroskanej minie - mówię, że on martwi się za mnie! (To nie oznacza, że jestem zupełnie beztroska.)
Kiedy dzielimy się smutkiem czy zmartwieniem, to rozmienia się na drobne i maleje. Kiedy natomiast podzielimy się radością i uśmiechem, to zwielokrotnione rośnie i jeszcze bardziej nas cieszy.
Na oknie domu na wsi mamy takiego gipsowego aniołka o zatroskanej minie - mówię, że on martwi się za mnie! (To nie oznacza, że jestem zupełnie beztroska.)
Kiedy dzielimy się smutkiem czy zmartwieniem, to rozmienia się na drobne i maleje. Kiedy natomiast podzielimy się radością i uśmiechem, to zwielokrotnione rośnie i jeszcze bardziej nas cieszy.
wtorek, 1 grudnia 2015
Na dobry początek
Trzeba się przywitać:
Rysunki na małych karteluszkach, na marginesach szkolnych zeszytów, na kolanie, na przerwie. Na poprawę nastroju, dla uśmiechu na twarzy lubianej osoby. Historia zatoczyła koło - wracam do rysowania!
Rysunki na małych karteluszkach, na marginesach szkolnych zeszytów, na kolanie, na przerwie. Na poprawę nastroju, dla uśmiechu na twarzy lubianej osoby. Historia zatoczyła koło - wracam do rysowania!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




